fot. Kamila Bik
Nie tego oczekiwali kibice! Stal Mielec po raz drugi z rzędu zaliczyła remis na własnym stadionie. 0-0 padło dziś w starciu z Piastem Gliwice.
Stal Mielec po remisowej inauguracji z Cracovią miała chęć na zdobycie pierwszych w tym sezonie trzech punktów. Taką okazją miało być spotkanie z Piastem Gliwice, które rozpoczęło się punktualnie o 15 przy Solskiego 1 w Mielcu.
Pierwszą groźną sytuację mieli goście w 9.minucie pojedynku. Michael Ameyaw próbował z bliskiej odległości pokonać bramkarza Stali, lecz ta sztuka nie udała mu się. Mielczanie również próbowali kreować sytuacje, jednak w pierwszych minutach zdecydowanie zabrakło akcji ściśle podbramkowych.
Na ciekawy fragment przyszło poczekać do drugiej połowy. Daleka piłka została posłana w pole karne Stali Mielec, gdzie znalazł się niekryty Michał Chrapek. Zagranie pomocnika Piasta Gliwice nie poszybowało jednak idealnie do bramki Mateusza Kochalskiego. Wynik nadal pozostawał bezbramkowy. Na kolejną akcję gliwiczan nie trzeba było długo czekać. Już minutę później piłka po głębokim dośrodkowaniu wpadła wprost na głowę Jakuba Czerwińskiego. Nie było to jednak zagranie trudne do rozczytania dla golkipera gospodarzy.
Z rzutu wolnego chciał celnie przymierzyć Ilja Szkurin, ale akcja mielczan spaliła na panewce. Wyraźnie dało się jednak odczuć, że Stal zaczęła stawiać na grę z kontrataków. W 74.minucie spotkania świetnie przymierzył z piętnastu metrów Maciej Domański, ale futbolówka zatrzymała się niefortunnie na poprzeczce. Piast odpowiedział niemal tym samym, Gabriel Kirejczyk główkował, ale piłka powędrowała nieco za wysoko po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry.
Gliwiczanie musieli dokonać pilnej zmiany, gdyż urazu doznał Jakub Czerwiński. Na premierowego gola chrapkę miał też Hinokio, lecz spudłował. W końcowej fazie przycisnęli piłkarze Piasta. Piłka uderzona przez Damiana Kądziora leciała wprost w narożnik Stali. Na linii czujny był Kochalski i świetną paradą nie pozwolił na gola rywali. W doliczonym czasie gry ponownie Hinokio był bliski otworzenia wyniku, ale piłka nie wpadła za kołnierz Placha i gospodarze musieli obejść się smakiem.
Stal mogła w ostatnich sekundach rozstzrygnąć losy tego starcia. Okazję miał Domański, jednak presja czasu spowodowała, że nicelnie przymierzył.
Stal : Kochalski – Pajnowski, Matras, Ehmann – Getinger (C), Wlazło, Trąbka, Gerstenstein, Domański, Wołkowicz – Szkurin.
Piast : Plach – Pyrka, Munoz, J. Czerwiński (C), Katranis – Tomasiewicz, Dziczek – Ameyaw, Chrapek, Félix – Wilczek.
Czytaj także
2023-07-30 14:51
Odbierz trzy zakłady bez ryzyka. Łącznie 600 PLN za FREE
2023-07-30 15:17
Błękitni Ropczyce zremisowali z Partyzantem w sparingu
2023-07-30 15:30
Legion Pilzno zremisował z BKS-em Bochnia. Byli testowani
2023-07-30 15:57
Stal Łańcut pokonała trzecioligową Sieniawę
2023-07-30 16:14
Lechia Sędziszów grała z Pogonią i testowała
Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.