
Drużyna Ekoballu Stal Sanok głównie dzięki świetnej formie swojego golkipera zremisowała bezbramkowo w meczu z liderem tabeli.
W 27. kolejce drużyna z Sanoka podejmowała ekipę z Lubaczowa. Obie drużyny chciały potwierdzić dobrą formę z rundy wiosennej.
Do przerwy było bezbramkowo
Już w drugiej minucie drużynę gości na prowadzenie wyprowadzić mógł Mateusz Jezierski. Bardzo dobrze po strzale napastnika drużyny Pogoni-Sokoła interweniował jednak Dariusz Półkoszek.
Cztery minuty później groźnie głową uderzał Szymon Dziadosz. Jednak i tym razem bardzo dobrze zachował się golkiper Sanoczan.
W 20. minucie spotkania sędzia podyktował rzut karny dla przyjezdnych. Do piłki podszedł Dawid Król. Bramkarz gospodarzy fantastycznie wyczuł intencje zawodnika z Lubaczowa i w fenomenalnym stylu wybronił jedenastkę.
Cztery minuty później piłka wpadła do siatki bramki gości. Sędzia jednak gola nie uznał, gdyż jeden z zawodników Ekoballu zagrał ręką.
W drugiej połowie również bez goli
Już w pierwszej akcji drugiej części gry na prowadzenie swoją drużynę wyprowadzić mógł Szymon Dziadosz. Nie wykorzystał on jednak dogodnej sytuacji. W odpowiedzi celnie z dystansu uderzał jeden z gospodarzy.
W 66. minucie ładną akcją indywidualną popisał się wprowadzony chwilę wcześniej Paweł Hass. Sfinalizował ją jednak niecelnym strzałem.
Ostatecznie piłka nie znalazła ani razu drogi do bramki i mecz zakończył się remisem. W następnej kolejce drużyna z Lubaczowa podejmie Wisłok Wiśniowa, a Ekoball Sanok zmierzy się z JKS-em Jarosław.
Ekoball Stal Sanok: Półkoszek– Sz. Słysz, Sobol, Barszczak, Kloc- K. Słysz, Lorenc, Tabisz (49. Czyrny) -Gierczak, Maślany (88. Kogut) – Sumara (62. Nowosielski)
Pogoń-Sokół Lubaczów: Siryk – Gul, Sitek, Król, Rębisz, Dziadosz (62.Rop), Grabowski, Roslyakov (88. Lorenc), Matofij (76. Basznianin), Lucas Guedes, Jezierski (62. Hass)
Sędziował: Jakub Koza (Dębica)